środa, 30 listopada 2011

Andrzejkowy New Look

W minioną sobotę pierwszy raz w życiu bawiłam się w stylistkę. Nie można tego nazwać inaczej niż właśnie zabawą, bo nie mając doświadczenia w tej materii, musiałam podejść do powierzonego zadania z przymrużeniem oka. W sumie oczy dosłownie mi się przymrużały, ze względu na ekstremalnie wczesną porę pobudki, wynikającą z faktu, że moja zabawa odbywała się w Kielcach. A dokładniej, w kieleckim New Looku.
Z okazji Andrzejek do New Looka zaproszono stylistę (rola mojego życia!), która doradzała klientkom jak się ubrać na imprezę i nie tylko. Nie powiem żeby doradzanie ludziom było łatwe, ale dużo trudniejsze jest zachęcenie ludzi do skorzystania z porad. Dziwicie się, że ktoś nie chciał skorzystać z porady Agatiszki? Niewiarygodne, ja też się dziwię... :P
A tak serio, to jestem zadowolona, że udało mi się pomóc kilku kobitkom w różnym wieku i o różnych figurach. No i spędzić dzień w Kielcach, mieście w którym ludzie żywią się tylko kebabami :P

P.S.1 Serdecznie pozdrawiam całą ekipę New Looka, specjalne całusy dla Sandry, która mnie od razu rozpoznała (ach ta sława :P)
P.S.2 Kolaż mojego autorstwa, jest impresją na temat Kielc. 
 Stylistka New Look to ja!!
 Manekiny, które ubierałam (prawie) własnoręcznie. Chyba mogę sobie tę umiejętność wliczyć do sprawności harcerskich :p
Stylizacja z cekinami na dzień i  na wieczór wg Agatiszki.

9 komentarze:

  1. ciekawe stylizacje :)) podobaja mi się :)
    w wolnej chwili zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Eeej w fajna spódniczkę tego manekina ubrałaś:D ja bym Cie jako swoją stylistkę brała:D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Ej, gratulejszyns, super stylizacje:) A tak w ogóle to kolaż mega!!!:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Gratuluję! Pierwsze koty za płoty w końcu od czegoś trzeba zacząć swoją wielka karierę ;) Mała, żółta torebka - to jest to co mnie urzekło :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. hej! jestem z Kielc i nie wiem, o co Ci chodziło z tymi kebabami... jak w każdym mieście - jest dużo tego typu budek ;) a tak poza tym - szkoda, że nie wiedziałam, że będziesz w moim mieście, chętnie bym się z Tobą przywitała ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Jag: Wiedziałam, że ktoś doceni moje artystyczne wypociny :)

    Pollyanska: Hehhehe, karierę :P

    Anonimowy: To taki żarcik z tymi kebabami, chodząc po starym mieście nie mogłam znaleźć nic innego do jedzenia poza bułą, choć gdzieniegdzie pojawiała się pizza albo mc'donald. Zero knajpek z prawdziwym jedzeniem :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. tez jestem z Kielc i tez zaluje ze nie wiedzialam :((

    OdpowiedzUsuń na zawsze