środa, 7 grudnia 2011

Don’t fall down the stairs

Jeśli, poza lekko schizowym tłem, uda Wam się dostrzec co miałam na sobie, to super. Ale generalnie tło, gra tu główną rolę. Jest to jedna z ciekawszych klatek schodowych w Łodzi. Jeśli chcecie ją zobaczyć, zapraszam do Cafe Wolność (to nie reklama!), w samym sercu miasta :)
Wracając do ciuchów, mam ostatnio jakieś zaparcie ubraniowe. Zupełnie brak mi pomysłów na zestawy. Może to kwestia przemęczenia... Bo na pewno nie wynika to z braku nowości w szafie, czy w ogóle z pustki w szafie. Akurat na to nie mogę narzekać :P

English:
This time not clothes are most important. The background is much more interesting. It’s a staircase in Café Wolnosc, situated in the center of my city, Lodz.
Unfortunately, I have nothing to say about clothes, because I have lack of fashion ideas these days. But don’t worry, it will pass, hope so :)
Foto: Madziara & me

blouse – vero moda
jacket – gina tricot
belt – wrangler
pants – f&f
boots – shop in Lodz

16 komentarze:

  1. fajnie !
    http://fashion-is-my-drugs.blogspot.com/ obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Tak wygląda Twój brak weny w stylizacji???? :-) Bardzo dobry zestaw!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Esó mam to samo. Totalny weny brak:< To przez zimę. Ja Ci mówię:)

    Ale Ciebie to niedotyczny, bo jeśli Twój brak pomysłów objawia się takimi pomysłami to ja jestem wczarnej dupie:P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. jako fanka ciekawych teł do zdjęć nie mogę się nie zachwycić. a na zaparcie- polecam przeczyszczenie szafy, powywalanie i posegregowanie, odkryjesz zapewne skarby i zestawy o jakich się nie śniło:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Bardzo podoba mi się góra, natomiast moim zdaniem jeśli góra jest luźna to dół nie powinien, bo wychodzi lekki worek.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. jak nietypowo jeśli chodzi o tło :) podoba się mi ten zestaw, bo choć prosty, to urzekający :D no i świetne buty :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. w Krakowie też jest/było podobne miejsce. Klub, który nazywa/ł się Łódź Kaliska, a wejście do niego było labiryntem luster. Straszna psychodela, biorąc pod uwagę stan w jakim człowiek wchodzi/wychodzi z klubu.A w toaletach lustra weneckie... Tyle w temacie tła, a jeśli o Ciebie chodzi, to wyglądasz fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Pierwsza udana stylizacja odkad zagladam na Twoj blog.....wiec moze lepiej niech ta " wena" nie wraca!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. klatka zdecydowanie ciekawa. Podoba mi się strasznie kolor żakietu ! ;))

    zapraszam na konkurs
    drawinggpin@wp.pl

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. oł jeeeeeee!
    zajarałam się tymi fotami:p

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Dzięki Kochane!!

    Panna Lemoniada: Rozbrajasz mnie swoimi komciami :P
    Veronica_Fraticelli: Niedawno robiłam porządki w szafie i niewiele to dało....
    ŻuŻu: Ta krakowska Łódź Kaliska, to zapewne kolejna wersja naszej Łodzi Kaliskiej, jest na Piotrkowskiej odkąd pamiętam, są weneckie lustra w toaletach, jest sporo gołych biustów i absurdu. A Cafe Wolność ze zdjęć, też wyszła spod ręki tego samego projektanta M.Janiaka. Także wszystko się zgadza i składa do kupy :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  12. Hi!! :)
    I really like your blog, I follow you :D
    ... maybe if you have time, you could visit my blog too, and if you like it, follow me back ;)
    Kisses!
    http://modacapitalblog.com

    OdpowiedzUsuń na zawsze